System D-C Closet

To tajemne miejsce odwiedzamy co najmniej kilka razy dziennie. Toaleta we własnym domu czy mieszkaniu wydaje się dla nas najbardziej bezpieczna ale zdarza się, że musimy skorzystać z przybytków publicznych (np. na stacjach benzynowych, dworcach kolejowych czy też w pociągach lub samolotach) a tam z higieną może być różnie. Różni są także ludzie korzystający z tego dobrodziejstwa oraz bakterie będące w ich dyspozycji.

Jak sprawa się ma gdy jesteśmy chorzy a szpitalna toaleta jest wykorzystywana przez wszystkich, nie tylko chorego? Zwróćmy uwagę, że w szpitalu mamy do czynienia z organizmem osłabionym chorobą, a toaleta bardzo często musi być wykonywana w warunkach łóżkowych. Oczywiście wiele zależy od zachowań i procedur przestrzeganych przez personel sprzątający ale pacjent musi pamiętać o kilku ważnych zasadach i je stosować w każdych warunkach, a w szczególności podczas pobytu w placówkach ochrony zdrowia.

Najważniejszym elementem toalety jest sedes i deska sedesowa bo tu dokonywane są akty defekacji lub oddawania moczu. Brudna deska sedesowa jest problemem oczywistym ale jeszcze większym jest spłukiwanie przy nie zamkniętej desce klozetowej. Spłukiwanie klozetu musi być dokonywane przy zamkniętej desce gdyż tylko wtedy nie powstanie tzw. chmura bakteryjno-wodna, która momentalnie rozprzestrzenia się na całą łazienkę, w pierwszym momencie zaatakuje jego twarz i klatkę piersiową a następnie przemieści się na ściany, umywalkę, krany, uchwyty, lustra czy wiszącą rolkę papieru toaletowego oraz zacznię się natychmiast namnażać. Taka chmura jak tajfun strzela nawet na dwa metry w górę atakując milionami drobnoustrojów wszystko co stanie na jej drodze. Pamiętajmy zatem by zamykać pokrywę sedesu i dopiero wówczas spłukiwać wodę, ponieważ wtedy co najwyżej chmura zatrzyma się na wewnętrznej powierzchni pokrywy a tam będzie łatwa do likwidacji.

Jeśli tego nie zrobiliśmy to wychodząc z toalety jesteśmy pokryci niewidoczna warstwą zjadliwych mikrobów, które bardzo łatwo przenieść na inne osoby i powierzchnie. Jeśli dodatkowo nie umyjemy dokładnie rąk to w każdym kontakcie z inną osobą przekażemy mu stosową działkę bakterii. Jeśli jesteśmy chorzy i mamy osłabiony układ odpornościowy to o kolejną chorobę nie trudno, a Escherichia coli nie śpi i w odpowiednim momencie zaatakuje uporczywymi biegunkami.

De facto po każdym pobycie w toalecie winna być ona stosownie myta i dezynfekowana, podobnie jak ręce (na rękach przenoszone jest około 80 % bakterii wywołujących choroby bakteryjne). Ponadto dokładnie powinny być myte okolice układu wydalniczego, najlepiej ciepłą wodą i nie drażniącym mydłem, a następnie dokładnie osuszone.

A sam klozet????? Powinny być wrzucane kostki dezynfekujące, zawieszane elementy dezynfekujące, myta sama deska i pokrywa deski sedesowej a także cały sedes tak wewnątrz jak i na zewnątrz. Niestety z tym jest permanentny kłopot bo nawet jeśli z wierzchu toaleta wygląda dobrze( drobnoustrojów nie widać), pachnie i lśni to jednak dochodzi do zakażeń. Gdy taka bomba w postaci chmury wybuchnie chociaż raz dziennie to całe pomieszczenie jest zainfekowane i wymaga solidnej dezynfekcji - wszystkiego od podłogi po sufit. Do tego wszystkiego w toaletach znajdują się kosze na odpadki, które same w sobie są niesterylne a dodatkowo pokryte elementami chmury bakteryjno-wodnej i uwalniają do powietrza toalety miliony jeśli nie miliardy zarazków.

Dobrym rozwiązaniem opisanego wyżej problemu wydaje się system D-C Closet, który jest instalowany w wewnętrznej części sedesu i pracuje w trakcie gdy klapa jest zamknięta, dezynfekując jego wnętrze jak i wodę z materiałem bakteryjnym. W ten sposób w ciągu kilku minut najważniejszy z elementów toalety będzie gotowy na przyjęcie następnego użytkownika. System D-C Closet sprawdziłby się szczególnie w szpitalach i miejscach użyteczności publicznej, chociaż idealnie by było by funkcjonował on w każdym szanującym zasady higieny domu i mieszkaniu czy instytucji.

Autor: Zbigniew Dobkowski